Przekroczyć próg - Równy dostęp osób niewidomych i słabowidzących do życia społecznego i zawodowego.

Projekt współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego.

Strona główna
Czcionka:   A domyślna |A średnia |A duża | zmień kontrast |
Jesteś tutaj: Strona główna » Ciekawostki

Mecz niewidomych z piłkarzami po amputacjach (24 stycznia 2017)

Mecz niewidomych z piłkarzami po amputacjach

Historyczne starcie, pierwszy taki mecz piłki nożnej w historii Polski, a może i świata.


Zawodnicy niewidomi kontra piłkarze po amputacjach, obie strony twierdzą, że to ta druga ma gorzej. Blind futboliści z krakowskiego klubu Tyniecka NIE WIDZĘ PRZESZKÓD zmierzyli się wczoraj z Kuloodpornymi z Bielska-Białej w hali pod Dębowcem. Najpierw trening, tak by zobaczyć specyfikę gry obu zespołów. Zawodnicy po amputacjach grają o kulach, niewidomi i słabo widzący ubierają specjalne gogle, całkowicie zasłaniające im oczy. Podczas spotkania mogli się wymienić, Mariusz Krzempek, zawodnik Kuloodpornych nie wyobraża sobie gry bez zmysłu wzroku.

Żeby było sprawiedliwie sparing odbył się w mieszanych składach. Oprócz sportowych emocji można było mówić o niesamowitym widowisku, bo kibice każdy ruch obserwowali z zapartym tchem. Jak mówi Piotr Niesyczyński, kierownik zespołu blind futbolistów, piłkarze grają z wykorzystaniem zmysłów dotyku i słuchu, stąd w piłce dzwoneczek i kilka innych dodatkowych zasad. Posłuchajcie!

Wspólny mecz to prawdziwy ewenement, bo w całej Polsce jest zaledwie kilka klubów amp futbolowych i tylko dwa blind futbolowe. Choć na razie było to jednorazowe spotkanie towarzyskie, trenerzy nie wykluczają współpracy w przyszłości.

-Chcielibyśmy, żeby blind futboliści mieli w Bielsku-Białej możliwość regularnie trenować. Natomiast organizacyjnie jest bardzo trudno prowadzić klub sportowy osób niepełnosprawnych. Troszkę łatwiej jest w dyscyplinach indywidualnych, bo tam jest potrzebna jedna osoba, jeden, ewentualnie dwóch trenerów i jest już zawodnik gotowy. Tutaj tych piłkarzy jest potrzebnych o wiele więcej - mówi Daniel Kawka, prezes Fundacji Kuloodporni.

Tu wraz z zawodnikami pracuje cały sztab szkoleniowo-medyczny, dodatkowo potrzebny jest odpowiedni sprzęt i dużo dobrych chęci. A tych - jak udowadniają na boisku - im nie brakuje.

 

Radio Bielsko

Linki